Dobrze jednak podejść do nich z umiarem i zastanowić się, czy nie lepiej poczekać na pełnię sezonu, kiedy warzywa będą dojrzewać naturalnie i w pełnym słońcu. Rozważmy po jakie warzywa sięgać w sezonie wiosennym i czym się kierować. Zacznijmy od krótkiego przypomnienia. Nowalijki są to pierwsze warzywa, które pojawiają się wczesną wiosną na przełomie marca i kwietnia, uprawiane są głównie w szklarniach, ale również na polach. Niestety, uprawa warzyw wczesną wiosną, kiedy dzień jest jeszcze za krótki, a słońce jest zbyt mało intensywne, aby pokryć ich potrzeby i zapewnić im odpowiedni wzrost, wymaga innego podejścia ze strony rolników.Aby przyśpieszyć ich wzrost stosuje się nawozy azotowe, dlatego nowalijki ze szklarni i z gruntu będą różniły się nie tylko smakiem i zapachem, ale również pod kątem zawartości azotanów. Ma to na pewno duże znaczenie dla naszego zdrowia, należy jednak zaznaczyć, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności przeprowadził ocenę ryzyka stwarzanego przez azotany zawarte w warzywach a dodatkowo obowiązujące Rozporządzenie Komisji (WE) określiło dopuszczalne limity azotanów w niektórych warzywach liściastych, jako tych, które kumulują największe ich ilości. Stąd możemy być spokojni, że w sprzedaży mamy warzywa w których ilości azotanów nie przekraczają wyznaczonych norm. Jednak wciąż stawia nas to przed dylematem czy zajadać się nieograniczonymi ilościami świeżych warzyw już od marca czy jednak omijać je na półkach sklepowych dużym łukiem.
Poniżej kilka wskazówek, które pomogą nam w okresie wiosennym zapewnić sobie odpowiednią dawkę witamin, zadbać o zdrowie i urozmaicić posiłki na talerzu:
Anna Opalińska
PODR Boguchwała